Aktualności

Maksym Drabik – 13 dni po operacji obojczyka najlepszy na torze!

To był niesamowity powrót na tor w wykonaniu jednego z najlepszych żużlowców świata młodego pokolenia. Maksym Drabik po niespełna dwóch tygodni od operacji obojczyka wystąpił w finale Drużynowych Mistrzostw Polski na żużlu i był najlepszym zawodnikiem Betardu Sparty Wrocław. Wrocławianie w dwumeczu okazali się jednak minimalnie gorsi od Unii Leszno, która po dwóch latach przerwy znów jest najlepsza w Polsce.

Od dawna wiadomo, że żużlowcy to sportowcy „z innej galaktyki”. Często przystępują do rywalizacji na torze mimo, że nie są do końca sprawni lub też nadal powinni leczyć swoje urazy. Maksym Drabik miał pecha w finale Indywidualnych Mistrzostw Świata Juniorów. 8 września w niemieckim Guestrow upadł na błotnistym torze i złamał obojczyk. Trzy dni później w szpitalu Rehasport Clinic w Poznaniu dr Robert Spławski przeprowadził operację, w wyniku której kontuzjowany obojczyk został „wzmocniony” wkręceniem ośmiu śrub i blachy. Maksym Drabik rozpoczął ciężką pracę z fizjoterapeutą Rehasport Clinic Łukaszem Jaworskim, której efektem była fantastyczna poprawa kontuzjowanej kończyny. W niedzielę, 13 dni po operacji, Drabik wystąpił w finałowym rewanżu z Fogo Unią Leszno i zdobył w nim 11 punktów. Wygrał przy tym swoje trzy pierwsze wyścigi, dzięki czemu Betard Sparta z nawiązką odrobiła straty z pierwszego spotkania i była o krok od tytułu. Losy złotego medalu wyjaśniły się w ostatnim biegu, w którym Drabik akurat nie wystąpił. Mecz zakończył się remisem 45:45 i tytuł pojechał do Leszna.

19-letni zawodnik Betardu Sparty został przez kibiców z całej Polski wybrany „Rajderem Finałów”. W pomeczowym wywiadzie na antenie stacji Nc+ dziękował kibicom z Wrocławia, a także… Łukaszowi Jaworskiemu z Rehasport Clinic. – Cierpiałem przez te kilka dni i chciałbym podziękować tym osobom, które mi umiliły mi czas w tych tylko kilku dniach, ale dla mnie – aż kilku dniach. Pozdrawiam cię, Łukasz Jaworski z Rehasportu, zrobiłeś świetną pracę, za którą ci bardzo dziękuję – mówił Maksym Drabik „na żywo” po zakończeniu meczu.

 

Przed Maksymem dalsza rehabilitacja, ale też kolejny niezwykle ważny start – ostatni, finałowy turniej Indywidualnych Mistrzostw Świata Juniorów w Pardubicach. Mimo upadku w półfinale w Guestrow reprezentant Polski wciąż przewodzi stawce wszystkich zawodników, zdobył bowiem dotąd 31 punktów (aż 21 w pierwszych zawodach w Poznaniu). 29 września wyjaśni się, kto zostanie mistrzem świata.