Aktualności

Nowatorska w Polsce przezustna operacja zmniejszenia żołądka – ważne zadania dietetyka

Po raz pierwszy w Polsce operacja zmniejszenia żołądka została przeprowadzona metodą przezustną, czyli bez otwierania jamy brzusznej. Konsultację dietetyczną i opiekę nad pacjentami w tym zakresie podczas całego procesu sprawuje Anna Maria Borucka, dietetyk z Rehasport Clinic.

Trzy operacje w poznańskim Szpitalu Miejskim im. Raszei wykonali dr Gontrad Lopez-Nava oraz dr Aleksander Sowier. Hiszpan jest wybitnym specjalistą w tej dziedzinie medycyny, czyli w endoluminalnym zwężaniu żołądka. Pionierem tej metody w Polsce jest zaś dr Aleksander Sowier, kierownik Oddziału Chirurgii Ogólnej, Minimalnie Inwazyjnej i Urazowej w Szpitalu Miejskim im. F. Raszei w Poznaniu.

Żołądki trojga pacjentów zostały zszyte „od wewnątrz”, czyli za pomocą specjalnej głowicy, którą wprowadzono przez usta. Do tej pory zabiegi zmniejszenia żołądka w Polsce wykonywano wyłącznie metodą przezskórną, która jednak wiązała się z większym ryzykiem powikłań i dłuższą rekonwalescencją. W przypadku metody endoskopowej zaciągane są specjalne szwy, powłoki brzuszne nie są naruszane, zaś cały żołądek pozostaje w środku. Czynność motoryczna tego organu jest więc zachowana. Na dodatek dno żołądka, gdzie zwykle zalega pokarm, również pozostaje w tym samym miejscu, a dzięki temu uczucie sytości pacjenta jest szybsze. Konsultantem dietetycznym podczas tych operacji była Anna Maria Borucka, dietetyk z Rehasport Clinic, a także doktorantka w Zakładzie Biochemii na poznańskiej AWF.

Wybór odpowiedniej diety

Każdy z nas ma określoną objętość żołądka, zaś pacjenci, którzy byli operowani, mają tę objętość znacznie większą od przeciętnej. Po takiej operacji objętość żołądka zmniejsza się nawet o 70 procent. Załóżmy, że mamy do czynienia z pacjentem, który waży 160 kg, a więc przyrost masy ciała odbywał się u niego w dłuższym okresie, co zapewne wiązało się z bogatokaloryczną dietą. Teraz zaś jego żołądek staje się malutki. Jak więc sprawić, by pacjent jadł, chudł i by nic niepokojącego się przy tym nie działo? Trzeba podać odpowiednią ilość mikro- i makroskładników, by zabezpieczyć go pod względem białka, które jest jednym z najważniejszych składników żywienia pacjenta – mówi Anna Maria Borucka.

Kluczowa rola dietetyka przez kilka kolejnych tygodni

Rola dietetyka nie ogranicza się do samego zabiegu, ale kluczowa jest przede wszystkim w okresie kilku tygodni po nim. – Jeśli spojrzymy na samą zmianę diety, to współpraca z dietetykiem jest bardzo ważna w okresie dwóch miesięcy. Przez dwa tygodnie dotyczy to diety płynnej, później papkowatej, a następnie wprowadzamy po kolei coraz bardziej stałe produkty. Współpraca po operacji bariatrycznej trwa jednak znacznie dłużej, rok, dwa , a nawet trzy lata. Muszę mieć wówczas pacjentów pod kontrolą. W przypadku wcześniejszych operacji  bariatrycznych  spora część pacjentów wracała po dwóch, trzech latach do masy wyjściowej. Kluczem jest więc utrzymanie ich przy tej niższej masie, którą osiąga się po kilkunastu miesiącach – opowiada dietetyk z Rehasport Clinic.

Stały kontakt z pacjentem

Najtrudniejsza praca dla dietetyka to oczywiście pierwsze dni po zabiegu. Pacjent nie może wówczas dostać stałego pokarmu, np. kawałka piersi z kurczaka, bo taki pokarm będzie dla niego zbyt duży objętościowo. Żywienie zaczyna się więc od diety płynnej, która trwa przez około dwa tygodnie. Kolejne dwa tygodnie to dieta papkowata, z odpowiednim doborem warzyw i owoców. – Wprowadziliśmy też pacjentom nabiał, a w kolejnych tygodniach dochodziły coraz bardziej stałe produkty. Muszę na bieżąco kontrolować pacjentów, zalecać im odpowiednie ilości pokarmu, kontrolować, czy się dobrze wypróżniają. Na świecie jest schemat takiego postępowania, ale w Polsce nie był dotąd stosowany. Musiałam działać bardziej na zasadzie swojego doświadczenia i reagować na sygnały od pacjentów. Jak coś im nie służy, modyfikujemy dietę. Jestem w ciągłym kontakcie z pacjentami – mówi Anna Maria Borucka.

Pacjenci czuli się świetnie

Zdaniem dietetyk Rehasport Clinic nowa metoda operacji zmniejszenia żołądka, zastosowana w Poznaniu przez dra Gontrada Lopeza-Navę oraz dra Aleksandra Sowiera, ma spore szanse na szerokie zastosowanie w przyszłości. – Zwłaszcza patrząc na komfort pacjenta, bo nasi pacjenci dwa dni po zabiegach czuli się już bardzo dobrze. Tak samo było dwa, trzy tygodnie później. Cały czas jednak muszą uważać, bo zyskali bardzo szybki poziom nasycenia. Na początku, gdy płyny gromadzą się w ich żołądkach, to nie czują, że chce im się pić. Dlatego nastawiają budziki, by w ciągu godziny wypić np. 100 czy 150 mililitrów wody. Jedzą co 2,5 godziny, ale mało, po 40 mililitrów. Głównym czynnikiem ograniczającym spożywanie pokarmów jest uczucie sytości. Jeśli pacjent trzyma łyżeczkę w jamie ustnej, ale poczuje sytość, to nie je dalej. Musi przestać – opowiada dietetyk Rehasport Clinic.